czwartek, 27 grudnia 2012

Rozdział 5


... Do pokoju wlazł Toshiro i rozwalił się na moim łóżku. 
- A pukać nie nauczyli ? - spytałam. 
- Nauczyli- odparł spokojnie zakładając ręce za głowę. 
-To z łaski swej zacznij korzystać z tej nauki-powiedziałam spokojnie zamykając zeszyt od matmy , wstając od biurka i wyłączając muzykę pilotem.
-Toshiro nie wychodzisz dziś nigdzie nie ?- spytałam z udawanym niepokojem.
-No właśnie przyszedłem żeby ci powiedzieć- mówił, ale mu przerwałam. 
-Nie nie wychodz nigdzie proszę-powiedziałam i podeszłam do łóżka siadając na skraju. 
Ale dlaczego ?-spytał siadając.
Bo.... bo ... ja się boje-powiedziałam skubiąc swoje spodenki.
Czego się boisz Cherry ?-spytał z uśmiechem.
-Bo w Tokio są jakieś gangi i jeżdżą niedaleko naszego domu-odpowiedziałam.
-Skąd to wiesz? - spytał z przerażeniem.
-Bo moja koleżanka widziała dwa samochody przy fabryce, a potem strzały zawiadomiła policje, ale ja tędy przechodziłam i ona na mnie wpadła schowałyśmy się zobaczyłam tylko czarny samochód z srebnym smokiem zdążyłam zapamiętać rejestracje ale-przerwał mi tym razem.
-Co?! - krzyknął tak że podskoczyłam.
-No i ja nie wiem czy iść na policje bo się boje-odparłam
Myśli Sakury "No ciekawe czy coś powiesz"

Rozdział 4


Biegłam do domu było już grubo po 18. Dobiegłam do domu przed domem stały 2 samochody. Weszłam do środka. Prawie się zabijając o buty brata.
-Idioto patrz gdzie kładziesz te buty-krzyknęłam wchodząc do kuchni i wyciągając spagetti z lodówki i je wkładając je do mikrofalówki żeby je podgrzać.
-Młoda jak na razie to ja jestem tu panem domu więc sobie uważaj na słowa.
- Tak?-spytałam wchodząc do salonu w którym znajdował się Toshiro 
-Neji - krzyknęłam i rzuciłam się na niego (Neija)
-Cześć Cherry - powiedział przytulając mnie.
-A jak jesteś panem domu to sobie sam zrób obiad- odparłam wychodząc z salonu i wchodząc do kuchni jedząc szybko swoją porcje spagetti i uciekając na górę do swojego pokoju włączając muzykę zaczęłam odrabiać lekcje po 2 godzinach już prawie kończyłam kiedy...

Rozdział 3


Co chwile widziałam jak jakiś chłopak gwiżdże lub patrzy na mnie z pożądaniem. Dotarłam do parku po jakiś 15 minutach. Już z daleka widziałam granatowe i blond włosy swoich przyjaciółek. Podbiegłam do niech.
-Siema, co tu rb?-spytałam
-Siedzimy-odparły chórem
-To posuńcie tyłki to ja też sobie posiedzę-odpowiedziałam wpychając się między je
-Ej!-powiedziały z udawanym oburzeniem i zachichotały.
-No to jak tam?-spytałam z zamyśleniem
-Naruto i ja z sobą chodzimy-odpowiedziała biało oka dziewczyna z granatowych włosach o imieniu Hinata.
-Serio?-spytałam
-No-odpowiedziała trochę nieśmiało 
-Ma fajnie do mnie Sai wgl się do mnie nie odzywa po tym jak na nie kawę wylałam-odparła długo włosa blondynka z niebieskimi oczami o imieniu Ino.
-Spokojnie nie jest na cb zły spytałam brata-odpowiedziałam Ino z uśmiechem
-Naprawdę? No to super-powiedziała Ino z radością w głosie
-No wiem-odpowiedziałam z dumą ale udawana
-Co jest?-spytała Hina
-Oni sie w coś wpakowali-powiedziałam
-Kto?-spytała Ino z ciekawością
-Sai, Naruto i mój brat, a jak mój to też Hiny też-powiedziałam
-Ale w co?-spytały
-Dziś jak wracałam do domu przez boczną uliczkę przy opuszczonych fabrykach i wtedy usłyszałam strzały pobiegłam tam z pistoletem i przy wejściu stały dwa samochody czarny z czerwoną chmurką i czarny z srebnym smokiem. Coś tam gadali i wtedy usłyszałam syrenę policyjną schowałam się w kamienicy patrzyłam jak uciekają. Czerwoni pierwsi odjechali po nich wybiegli Naruto, Sai, Toshiro i jakiś facet ( Eimin-chan Sasuke *.*)dalej już nie wiem bo wybiegłam z kamienicy drugim wyjściem. 
-serio się w coś wpakowali-powiedziała Hina 
-To co szpiegujemy ich?-spytała Ino 
-O tym nie pomyślałam, ale w to wchodzę-odpowiedziałam.
-A ty Hina?-spytała Ino 
-Nie mogę rodzice są i muszę kryć brata-odparła
-Spoks poinformujemy cię o wszystkim-powiedziała Ino.
-Dobra ja się zbieram, a Ino czarne ścigacze i czarny strój-powiedziałam
-Jasne-krzyknęła Ino

Rozdział 2

Nagle wstałam i wyszłam z pokoju kierując się w stronę pokoju mojego brata, ale dzwi były zamknięte wiedziałam ze mogła bym je z łatwością otworzyć, ale już nie chciałam wejść do jego pokoju i mu grzebać w rzeczach i tak się dowiem co tam robił i tak i tak więc po co mam grzebać w rzeczach ? Skoro on tego nie robi? Wzięłam i sie wróciłam do swojego pokoju spojrzałam na zegarek. Wskazywał 16:36. Postanowiłam że sobie pobiegam. Przebrałam się w krótkie czarne w kolorowe wzorki szorty , białą bokserkę swoje różowe związałam w kucyka wzięłam MP3  klucze na dole założyłam addidasy i wyszłam z domu. Włączyłam MP3 i zaczęłam biegać po parku.

Rozdział 1


Jak zwykle wracałam z szkoły. Kiedy usłyszałam strzały w jednej z opuszczonych fabryk bez pomyślenia wyjęłam naładowany pistolet z plecaka i pobiegłam do wejścia od fabryki. Przy fabryce zobaczyłam dwa samochody jeden z czerwonymi chmurkami, a drugi czarny z srebnym smokiem. Pobiegłam do okna przy wejściu i zobaczyłam cztery osoby w płaszczach w czerwone chmurki. Z kimś rozmawiali.( Sakura jak na razie nie widzi Sasuke i jego kolegów)
-No, no Sasuke braciszku masz chyba problem z oczami - powiedział facet w płaszczu.
-Nie Itachi to było TYLKO ostrzeżenie - powiedział  (chyba) Sasuke z kpiną w głosie.
Po wypowiedzeniu tego zdania usłyszałam ryk syreny policyjnej. Wstałam i szybko się schowałam w kamienicy niedaleko fabryki szybko widziałam jak 4 osoby w płaszczach wybiegają do samochodu z chmurką na masce odjechali z piskiem. Po chwili kolejni, a byli to Toshiro,Naruto, Sai i jakiś jeszcze jeden koleś. Z wrażenia wytrzeszczyłam oczy. Wzięłam i się pozbierałam i szybko uciekłam do wejścia od ulicy (Sakura szła uliczkami na skróty) wyszłam szybko wkładając zabezpieczony pistolet do plecaka. Miałam strasznie dużo myśli na temat Saia, Naruto i Toshiro w tej fabryce? Co robili ci czerwoni tam? Czemu ten cały Sasuke strzelał? Z takimi myślami doszłam do domu. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka zamykając za sobą drzwi.
- Toshiro jesteś?! - spytałam odpowiedziała jej głucha cisza. Z westchnieniem zostawiłam plecak na korytarzu i poszłam do kuchni tak jak zwykle zrobić obiad dla siebie i Toshiro (ich rodzice pracują w Nowym jorku Ojciec ma parę salonów Mitsubishi, a Mama jest projektantką wnętrz)
Z westchnieniem wyciągnęłam po kolei wszystkie produkty na spagetti. Zagotowałam makaron i zrobiłam sos. Była godzina 15:40, ale jej brat zawsze przychodził po 17:00, więc nie miałam co robić bo zawsze obiad jadła z bratem. Poszła do przedpokoju wziąść plecak poszła po schodach na górę do swojego pokoju. Pokój różowo włosej niczym się nie różnił od przeciętnej 17-latki ściany pomalowane były na jasno zielony jasna podłoga. W pokoju stała dość duża szafa biurko z laptopem 2-osobowe łóżko z ciemno różową kołdrą i szafka nocna. Wzięłam plecak i wyjęłam z niego pistolet położyłam plecak na łóżku, a sama schowałam pistolet w szafce nocnej (szafka ma podwójne dno). Cały czas myślałam o co chodziło w fabryce i co tam robił Naruto Sai i Toshiro.

Prolog

 W dzień zwykłe miasto. Dorośli spieszą się do pracy, sklepu, a dzieci i młodzież do szkół i przedszkoli, ale w nocy spokojne miasto zmienia się wojny między dwoma gangami, które walczą o każdy łup.