czwartek, 27 grudnia 2012

Rozdział 1


Jak zwykle wracałam z szkoły. Kiedy usłyszałam strzały w jednej z opuszczonych fabryk bez pomyślenia wyjęłam naładowany pistolet z plecaka i pobiegłam do wejścia od fabryki. Przy fabryce zobaczyłam dwa samochody jeden z czerwonymi chmurkami, a drugi czarny z srebnym smokiem. Pobiegłam do okna przy wejściu i zobaczyłam cztery osoby w płaszczach w czerwone chmurki. Z kimś rozmawiali.( Sakura jak na razie nie widzi Sasuke i jego kolegów)
-No, no Sasuke braciszku masz chyba problem z oczami - powiedział facet w płaszczu.
-Nie Itachi to było TYLKO ostrzeżenie - powiedział  (chyba) Sasuke z kpiną w głosie.
Po wypowiedzeniu tego zdania usłyszałam ryk syreny policyjnej. Wstałam i szybko się schowałam w kamienicy niedaleko fabryki szybko widziałam jak 4 osoby w płaszczach wybiegają do samochodu z chmurką na masce odjechali z piskiem. Po chwili kolejni, a byli to Toshiro,Naruto, Sai i jakiś jeszcze jeden koleś. Z wrażenia wytrzeszczyłam oczy. Wzięłam i się pozbierałam i szybko uciekłam do wejścia od ulicy (Sakura szła uliczkami na skróty) wyszłam szybko wkładając zabezpieczony pistolet do plecaka. Miałam strasznie dużo myśli na temat Saia, Naruto i Toshiro w tej fabryce? Co robili ci czerwoni tam? Czemu ten cały Sasuke strzelał? Z takimi myślami doszłam do domu. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka zamykając za sobą drzwi.
- Toshiro jesteś?! - spytałam odpowiedziała jej głucha cisza. Z westchnieniem zostawiłam plecak na korytarzu i poszłam do kuchni tak jak zwykle zrobić obiad dla siebie i Toshiro (ich rodzice pracują w Nowym jorku Ojciec ma parę salonów Mitsubishi, a Mama jest projektantką wnętrz)
Z westchnieniem wyciągnęłam po kolei wszystkie produkty na spagetti. Zagotowałam makaron i zrobiłam sos. Była godzina 15:40, ale jej brat zawsze przychodził po 17:00, więc nie miałam co robić bo zawsze obiad jadła z bratem. Poszła do przedpokoju wziąść plecak poszła po schodach na górę do swojego pokoju. Pokój różowo włosej niczym się nie różnił od przeciętnej 17-latki ściany pomalowane były na jasno zielony jasna podłoga. W pokoju stała dość duża szafa biurko z laptopem 2-osobowe łóżko z ciemno różową kołdrą i szafka nocna. Wzięłam plecak i wyjęłam z niego pistolet położyłam plecak na łóżku, a sama schowałam pistolet w szafce nocnej (szafka ma podwójne dno). Cały czas myślałam o co chodziło w fabryce i co tam robił Naruto Sai i Toshiro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz