... Do pokoju wlazł Toshiro i rozwalił się na moim łóżku.
- A pukać nie nauczyli ? - spytałam.
- Nauczyli- odparł spokojnie zakładając ręce za głowę.
-To z łaski swej zacznij korzystać z tej nauki-powiedziałam spokojnie zamykając zeszyt od matmy , wstając od biurka i wyłączając muzykę pilotem.
-Toshiro nie wychodzisz dziś nigdzie nie ?- spytałam z udawanym niepokojem.
-No właśnie przyszedłem żeby ci powiedzieć- mówił, ale mu przerwałam.
-Nie nie wychodz nigdzie proszę-powiedziałam i podeszłam do łóżka siadając na skraju.
Ale dlaczego ?-spytał siadając.
Bo.... bo ... ja się boje-powiedziałam skubiąc swoje spodenki.
Czego się boisz Cherry ?-spytał z uśmiechem.
-Bo w Tokio są jakieś gangi i jeżdżą niedaleko naszego domu-odpowiedziałam.
-Skąd to wiesz? - spytał z przerażeniem.
-Bo moja koleżanka widziała dwa samochody przy fabryce, a potem strzały zawiadomiła policje, ale ja tędy przechodziłam i ona na mnie wpadła schowałyśmy się zobaczyłam tylko czarny samochód z srebnym smokiem zdążyłam zapamiętać rejestracje ale-przerwał mi tym razem.
-Co?! - krzyknął tak że podskoczyłam.
-No i ja nie wiem czy iść na policje bo się boje-odparłam
Myśli Sakury "No ciekawe czy coś powiesz"
świetny blog :D kiedy kolejna notka???
OdpowiedzUsuń